WRAŻENIA – „Locke”

maxresdefault
Jeden aktor, samochód i ciągłe rozmowy przez telefon. Obawiałem się, że w takiej formie Locke znudzi mnie już po kwadransie. Myliłem się.

Inżynier Ivan Locke opuszcza budowę ogromnego wieżowca w Birmingham. Zmienia buty, wsiada do samochodu, którym dotrze do Londynu. Jest noc. Locke wybiera pierwszy numer, potem kolejny. Rozmowy przeplatają się i tworzą obraz sytuacji, w której bohater nigdy nie chciałby się znaleźć. W ciągu półtoragodzinnej podróży zmieni się jego życie, a my – pasażerowie – będziemy obserwować jego dramat.

Locke to jeden z tych filmów, o których im mniej wiesz przed seansem, tym lepiej. Nie ma tu ogromnej intrygi czy skrzętnie skrywanych tajemnic, które wyjaśniają się dopiero przed napisami końcowymi. Po prostu wyznania bohatera najlepiej brzmią z jego ust. Nam pozostaje śledzić sytuację, która komplikuje się z każdą chwilą i przewidywać, jak zakończy się podróż.

Ten film to popis jednego aktora, który idealnie odnalazł się w roli. Tom Hardy jest autentyczny, zwyczajnie ludzki. Podczas seansu miałem ochotę poklepać go po plecach ze słowami “w coś ty się, chłopie, wpakował”.
Dramaturgię budują same rozmowy – świetnie poprowadzone dialogi i charakterystyczne postaci “pod telefonem” poszerzają miejsce akcji i pozwalają opuścić na chwilę BMW Locka i znaleźć się obok rozmówców.

Obraz Stevena Knighta nie jest w żadnym stopniu przełomowy. Motyw bohatera toczącego rozmowy przez telefon w zamkniętej przestrzeni wykorzystywany był choćby w Pogrzebanym z 2010 roku.
W Locke reżyser posłużył się doskonałym aktorem, który udźwignął ciężar samotności na ekranie, zbudował napięcie z pozoru błahych problemów, a zgrabna realizacja stworzyła niezły klimat. Całe szczęście samochód nie został „ograny” z każdej strony – dzięki ujęciom autostrady i rozmywających się świateł ulicznych zbudowano dynamiczną i bardzo estetyczną scenografię.

Po wyjściu z kina pozostaje spojrzeć na węże samochodów sunących po mokrym asfalcie i zastanowić się  jakie historie mogą w sobie skrywać.
Nawet te niepozorne potrafią być interesujące.


Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “WRAŻENIA – „Locke”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s