WRAŻENIA – „Jaskółka” [OFF PLUS CAMERA]

ns535e50938921bjaskolkpwsfbx

Zaczyna się trochę jak u von Triera, ale bardziej polsko. Zaćmienie słońca, prorocze wyznanie Heńka zakończone oddaniem moczu pod płot. Apokalipsa zbliża się nieuchronnie. Nastają mroczne czasy – skwitowałby któryś z bohaterów Harrego Pottera.

Nieczęsto filmy zaczynają się klasycznym prologiem. Jeszcze rzadziej mamy okazję do obejrzenia w kinie występu Stana Borysa z Opola’73. Jaskółka sięga po nowe, artystyczne rozwiązania z różnym skutkiem. Trudno jednak odmówić Bartkowi Wawrasowi talentu. Pierwszy od 50 lat pełnometrażowy dyplom z łódzkiej filmówki nie odstaje od regularnych krajowych produkcji.

Agnieszka Jaskółka z córką na rękach wraca do swojego rodzinnego miasta, by pojednać się z ojcem. 15 lat temu uciekła z okolicy, gdzie liczył się kolorowy telewizor, wódka i zagraniczne auto. Uciekła od swojego dzieciństwa, które teraz powraca w zaskakujących i tragicznych wspomnieniach.

Film przenosi nas w pastelowe lata PRL-u, gdzie kolorowe dzieciństwo mierzy się z przykrościami domowej patologi. Jaskółka wyciąga do widza rękę z gumą Donald, by zaraz przywalić mu w, uśmiechniętą jeszcze niedawno, twarz. Historia odkrywa kolejne karty, a my nie jesteśmy do końca zadowoleni z tego co widzimy. Podobnie bohaterka. Wkrótce przekonamy się, że „Tyle słońca w całym mieście” nie wystarczy by pomalować świat na żółto i na niebiesko, a „King Bruce Lee Karate Mistrz” nie zawsze nas obroni. Po napisach końcowych dobije nas fakt, że historia Jaskółki została oparta na faktach.

Historia poprowadzona na kilku płaszczyznach czasowych przeplatana jest sekwencjami jakby Biblijnymi. W ogóle inspiracji ewangelicznych jest sporo. Efekt często jest kiczowaty i niekoniecznie artystyczny. Podział filmu na części też już skądś znamy (Hardkor Disko?). Młody reżyser wciąga jednak widza w historię, a dobrze poprowadzone kreacje bohaterów ułatwiają mu zadanie. No i ten Stan Borys.

Debiut Wawrasa z pewnością wart jest uwagi. Choćby dlatego, by przekonać się jak może wyglądać pełnometrażowy film zrobiony za 15% budżetu regularnej produkcji (tak przynajmniej zapewniają autorzy).

To dobry początek, ale jedna Jaskółka wiosny nie czyni.


Jaskółka wchodzi do kin 16 maja.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s