WRAŻENIA – „Big sur” [OFF PLUS CAMERA]

440356442_1280

Koniec lat 40., San Francisco, młodzież po raz pierwszy buntuje się przeciwko kulturze zastanej, co można uznać za zapowiedź rewolty lat późniejszych. Niechlujnie ubrani, słuchający znienawidzonego przez rodziców jazzu, żyją w przekonaniu o artystycznym natchnieniu. Tworzy się Beat Generation, która daje plony w postaci Ginsberga, Syndera, Burroughsa czy Kerouaca. Powstają też manifesty „W drodze” i „Skowyt”, które stanowią głos tego pokolenia… Ale ok, nie o tym jest ten film. To raczej obraz tego, co pozostaje po każdym młodzieżowym zrywie, po tym, jak manifesty kontrkulturowe zostają zaprzedane. To film o byłym królu beatników, który z jednej strony sam kpi z młodzieńczych ideałów, ale mimo to, nigdy nie będzie umiał przystosować się do prawdziwego życia.

To co naprawdę podoba się  w filmie Michaela Polisha, to przede wszystkim piękne zdjęcia. Aż można by było wyłączyć dźwięk i karmić się tylko obrazami. Z drugiej strony, nie zrobiłabym tego, bo drugą ciekawą rzeczą była narracja z offu. To głos samego Jacka Kerouaca, naprawdę bardzo dynamiczny, przez co aż trudno za nim nadążyć, nie mówiąc już o napisach. Jest to prawdziwy monolog wewnętrzny, nieco bełkotliwy, pełen absurdów i chwiejności nastrojów. Dodajmy, że jest to głos znerwicowanego alkoholika i artysty, którego napadają stany euforyczne, na przemian z tymi najbardziej mrocznymi, może nawet maniakalnymi. Nie wiem, czy każdemu się spodoba taki zabieg, ale ja to kupuję! Bez przemawiającego w taki sposób Kerouaca, film uznałabym zapewne za nijaki.

Nie jest to na pewno film biograficzny, nie wiem też na ile oddaje „prawdziwość” Kerouaca i w jakim stopniu faktycznie wiąże się z powieścią „Big sur”. Dla mnie to po prostu ciekawe współgranie obrazu, muzyki i narratora. Kunsztowny utwór filmowy, który warto zobaczyć.

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “WRAŻENIA – „Big sur” [OFF PLUS CAMERA]

  1. Z powieścią wiąże się w ten sposób, że ta narracja z offu, to po prostu odczytane na głos całe połacie książki. Znając literacki pierwowzór, czułem się jakbym oglądał teledysk do audiobooka. Według mnie, twórcy filmu od siebie nie dali praktycznie nic i dlatego czułem się jednak rozczarowany. Piękne zdjęcia to nie wszystko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s