Klamut mówi: najlepsze, zapamiętane, rozczarowanie i gnioty – podsumowanie 2014 roku

2014Rok się kończy, więc wszyscy Internetowi myśliciele jak jeden mąż zaczynają oceniać, podsumowywać, wybierać najlepsze i najgorsze w każdej możliwej kategorii. Nie będę się wyłamywał – przed Wami moje podsumowanie ostatnich dwunastu miesięcy w kinie.

NAJLEPSZE

Filmy, do których chce się wrócić. Perełki zapamiętane na dłużej, ważne z jakiegoś powodu.

Blindreview-blind-e1390258205206
reż. Eskil Vogt

Przewrotny sposób prowadzenia narracji i intymna historia niewidomej kobiety całe dnie spędzającej w pustym, niepustym mieszkaniu, zbudowały mój ulubiony film ostatniego OFFa. „Blind” to gonitwa zmysłów we wnętrzach z Ikei i postać bohaterki – mimo że z „defektem” to znakomicie zbudowana, której nie chcemy tylko współczuć, ale też uśmiechnąć się widząc jej nieporadność. Może to nie ona jest na tej gorszej pozycji?

Boyhood-Gallery-2 — kopiaBoyhood
reż. Richard Linklater

Pomnik naszego dzieciństwa. Wychowani na przełomie ostatnich wieków znajdą tu swoje zabawki i ulubione kreskówki. Linklater stworzył wielki film, gdzie aktorzy dorastają równo z bohaterami. Mam nadzieję, że w tajemnicy nadal kręci losy Masona i za dekadę wszyscy pójdziemy do kina na „Manhood”.

img-holdingstefanzweig_16263411381


Grand Budapest Hotel
reż. Wes Anderson
Film – pączek: tłusty, z owocowym nadzieniem, polany kolorowym lukrem, obsypany żelkowymi misiami i uśmiechami noworodków. Uroczy pod każdym względem, znakomicie zagrany i opowiedziany. Zakochałem się.

her — kopia
Ona
reż. Spike Jonze

Okrutny, smutny jak cholera ale cudownie ciepły. Nie będę po raz setny pisał o głosie Scarlett, ale fakt, że da się zrobić majstersztyk przy pomocy dwóch aktorów – gdzie jednego nawet nie widać – cholernie mi imponuje. Oby więcej takich okazji do wzruszeń.

groot-rocket-guardians-of-the-galaxy — kopia


Strażnicy Galaktyki
reż. James Gunn

Bawiłem się jak dziecko! Bardziej odjechana wersja superbohaterów, gdzie szop, gadające drzewo, przypakowany bezmózg, zielona laska i przystojniak idą w slow-motion do oldscholowego hitu, a szop w kombinezonie drapie się po jajkach. Świetny początek serii z szansą na zjadliwy pastisz kina superbohaterskiego.

1397135919000-XXX-ONLY-LOVERS-LEFT-ALIVE-MOV-JY-3751--63401784 — kopia
Tylko kochankowie przeżyją
reż. Jim Jarmush

Jarmush sworzył świat i bohaterów którzy hipnotyzują. „Tylko kochankowie przeżyją” to uczta, zarówno wizualna jak i metafizyczna. Nie chcę wpadać w przesadną egzaltację, ale ten film sprawił mi przyjemność. Niby nieśpieszny, bez wyraźnej akcji, a mógł trwać i trwać.


Wielkie Pięknomaxresdefault
reż. Paolo Sorrentino

Gdy myślę o tym filmie, to widzę Jepa Gambardellę (a może raczej Toniego Servillo?) w idealnie skrojonym garniturze, z papierosem i klasą wylewającą się z kieszeni. I nie mogę przestać marzyć o tym,  by tak elegancko się zestarzeć.

Mommy-still-3
Mama
reż. Xavier Dolan

Dolan rozwinął skrzydła i odkupił swoje winy po dramatycznym „Tomie”. Znakomite aktorstwo, sprawnie poprowadzona historia (wreszcie!) i świetny zabieg z kwadratowym kadrem.  Potrafi zachwycić.

O NICH TEŻ BĘDĘ PAMIĘTAŁ

  • Zimowy sen – za atmosferę gęstniejącą z każdym kolejnym zdaniem.
  • Zaginiona dziewczyna – za sukę dekady.
  • Bogowie – za kreację Tomasza Kota.
  • Jak wytresować smoka 2 – za to, że pociekła mi łezka.
  • Wolny strzelec – za skurwysyństwo w oczach Jake’a.
  • Frank – za głowę
  • Wilk z Wall Street – za czołganie się Leosia do samochodu.
  • Witaj w klubie – za znakomitą Jared Leto.
  • X-Men: Przeszłość, która nadejdzie – za scenę z Quicksilverem

    ZAWÓD ROKU

    Interstellarinterstellar
    reż. Christopher Nolan
    Wyjaśnijmy sobie coś – nie, nie uważam że to jest zły film. On mnie po prostu zawiódł, zostawił z niedosytem, niedojadłem – brakło na talerzu. Dalej możliwe spoilery.
    Liczyłem na miks Incepcji z Grawitacją, miałem nadzieję na mniejszą dosłowność i delikatność. Nie mogę wybaczyć jednak kosmicznej gonitwy za głosem serca, bo panienka Hathaway jest już tak na maksa stęskniona, że chrzanić misję. Potyczka na lodzie była bardziej śmieszna, niż straszna, a tekst „nie, nie możesz! Nie możesz odejść, nie możesz mi teraz tego zrobić”, rzucony nad łóżkiem umierającego w pół zdania, to już przegięcie (podobnie jak chwalebna „eureka!!111!”).
    Interstellar był fajny. Nie przemówił do mnie tak, jak sobie tego życzyłem, ale za jeden element Nolan ma sporego plusa: po raz pierwszy dane mi obserwować tragedię człowieka, który ma świadomość, że przez drobny błąd cała Ziemia starzeje się o kilkadziesiąt lat, a on jedynie o sekundy.

    CO JA SOBIE WYOBRAŻAŁEM?

    1. Rzucić okiem na tytuł. 2. Zapamiętać tylko po to, by nie oglądać.

  • Godzilla,
  • Niezgodna,
  • RoboCop,
  • Grand Piano,
  • Sekstaśma

    JESZCZE NIE WIDZIAŁEM. JESZCZE
    Jack Strong, Oh! Boy, Medicus, Szukając Vivian Maier, Powstanie Warszawskie, Eastern Boys, Mandarynki, Bardzo poszukiwany człowiek, Blue Ruin, Miasto 44, Służby specjalne, Furia, Lewiatan, Wielka szóstka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s