Wielki Powrót Nocnika

Jeśli zdarzyło się w waszym życiu tak, że już od kilku lat studiujecie w Krakowie, to coczwartkową inicjatywę pod kryptonimem „Nocnik” znacie na pewno. Jeśli nie znacie, to pewnie przynajmniej coś o niej słyszeliście. Natomiast dla tych, którzy swoją przygodę z Krakowem dopiero zaczynają, mała wskazówka: rezerwujcie sobie czwartkowe noce – będziemy siedzieć w kinie.

Studencki Nocny Klub Filmowy – czyli Nocnik – to ukłon Kina Pod Baranami w stronę głodnych kina młodych ludzi. W każdą czwartkową noc spotykamy się w kinie, by obejrzeć świeży (a czasem nawet przedpremierowy) film, pogadać o nim przy kawie i kanapkach, pokłócić się z filmoznawcami, a potem pogodzić się z filmoznawcami przy darmowej wódce w pobliskiej knajpie. I to jest super.

Zdjęcia z kina – Jacek Smoter

Podczas nocnikowych spotkań poznałem masę fajnych ludzi i sporo się o kinie dowiedziałem. Możliwość obgadania  filmu na gorąco, zaraz po seansie, to super sprawa. Opinie są skrajne, dyskusje często długie, bo i spostrzeżenia klubowego towarzystwa celne.  Rzadko zdarza się tak jasna sytuacja jak w przypadku „Edenu”: było źle, chodźmy na wódę. Darmowego szota po okazaniu biletu gwarantuje Betel przy Placu Szczepańskim. Z kolei przed seansem w klimat  filmu wprowadzają prelegenci – zgłosić może się każdy, spostrzeżenia widzów z różnych światów, nie tylko tych filmowych, mile widziane. Nawet ja kilka razy miałem przyjemność powalczyć z tremą wystąpienia publicznego i pogadać nieco, poopowiadać barwnie i na żart się siląc. Po napisach końcowych jemy kanapki (obłędne. chleb, margaryna, ser i ogór, ale smakuje jak taka najlepsza na wycieczce w Pieninach) i sprawdzamy nerwowo godzinę. Przeważnie jest za cztery pierwsza i jak teraz wybiegnę to jeszcze zdążę na ten o pierwszej, nie no serio, rano mam na ósmą, no dobra, Boże znowu, okej, okej, ale jadę o drugiej, o drugiej to już na pewno.

A potem wsiadamy w ten o trzeciej, trzeciej trzydzieści, a w głowie lista tytułów do nadrobienia. Nie warto znikać zaraz po filmie.

10818308_1074281585950215_6706593691575656443_oNocnik wraca w czwartek, 8 października. Start o 22:30.
Zobaczymy przedpremierowo „Intruza” Magnusa Von Horna – polskiego Szweda, który z Gdyni wrócił w tym roku z pięcioma nagrodami (w tym ze Złotym Lwem dla najlepszego reżysera i za najlepszy scenariusz).
O prelekcję zadba Ada Kotowska, studentka III roku filmoznawstwa na UJ. Bilety za 10 zł.
Do zobaczenia!

 


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s