#56KFF – dzień 1: CO ZOBACZYĆ?

Rozpoczyna się 56. Krakowski Festiwal Filmowy, a więc przez najbliższy tydzień będziemy żyli dokumentami, dobrą muzyką i krótkimi metrażami. Poza tym koncerty, kino plenerowe, wystawy i spotkania z reżyserami. W programie dobroci sporo, więc pomożemy – będziemy codziennie podpowiadać co warto zobaczyć i gdzie się wybrać.

Wcześniej = taniej

Na KFFie pierwsze seanse rozpoczynają się jeszcze przed południem, warto więc zrezygnować ze spania do dwunastej i wybrać się do kina. Wcześniejsze pokazy są też tańsze: za bilet na blok rozpoczynający się do godziny 17 zapłacimy tylko 8 złotych. Później trzeba wyłożyć złotych 16.

Kino za darmo

Pierwszego dnia festiwalu możemy za darmo obejrzeć dokument Dzika Afryka
To wędrówka po najbardziej nieokiełznanym kontynencie, a przewodnikiem w tej wyprawie będzie woda – żywioł, który determinuje sposób życia, tworzy i niszczy.
Seans w 3D inaugurujący cykl Docs+Science odbędzie się w niedzielę (29.05) o 15:00 w Kinie Pod Baranami. Darmowe wejściówki do odbioru w kasie kina.

Śladami legendy

Ernesto – cudowne kubańskie dziecko – pierwszy swój utwór skomponował mając 11 lat. Lata później przemierzał kontynenty jako lider orkiestry Lecuona Cuban Boys.
Dzisiaj, ponad 50 lat po jego śmierci, trzej wybitni pianiści latynoamerykańskiego jazzu wyruszają w podroż śladami legendy, by złożyć hołd wielkiemu Ernesto Lecuona i jeszcze raz zagrać jego muzykę.
Historia wielkiego kompozytora w muzycznym dokumencie Grając Lecuonę z sekcji DocFilmMusic do zobaczenia dzisiaj, w niedzielę o 14:30 w Małopolskim Ogrodzie Sztuki.

Niech się zacznie!

Każdą poważną imprezę trzeba jakoś zainaugurować, stuknąć się kieliszkiem, zrobić sobie zdjęcie. Ceremonia rozpoczęcia 56. Krakowskiego Festiwalu Filmowego dzisiaj o 18:00 w Kinie Kijów, ale nas interesuje raczej to co po tych wszystkich oficjalnych słowach: seans 21 x Nowy Jork Piotra Stasika. To dokument poszukujący odpowiedzi na pytanie, jakie historie kryją się za 21 twarzami przypadkowych ludzi, spotkanych w nowojorskim metrze.

Próba wyobrażenia sobie pojedynczych żyć, które toczą się swoim tempem w świecie, który o jednostce nie pamięta, to kwestia rozpalająca wyobraźnię. Nie raz obserwowałem w tramwaju ludzi próbując sobie wyobrazić, dopowiedzieć kim są, co robią, z kim właśnie rozmawiali przez telefon, do kogo było to „spierdalaj”, dlaczego ona ma teraz łzy w oczach. Stasik poszedł o krok dalej i jestem tego cholernie ciekawy.

Do zobaczenia na festiwalu!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s