#Venezia73 Bad, Bad, Bad Batch

Bardzo nie lubię tego uczucia. Na przykład wtedy, gdy w lodziarni widzisz gelato o smaku kinder pigui, napalasz się, a okazują się śmietanką z posmakiem polewy czekoladowej z torebki. Takiej, co się w gorącej wodzie roztapia, jak się jest leniwym, a trzeba na placek. Albo gdy co rano kupujesz tę samą bagietkę z mozarellą, bo […]

Czytaj dalej "#Venezia73 Bad, Bad, Bad Batch"

Bezdyskusyjny Klub Filmowy: „Żegnaj, moja konkubino”

Od którego roku wstecz zaczyna się filmowa hipsterka? Istnieje kilka szkół. Pierwsza: jeśli oglądasz film starszy niż ty sam – przykro mi, jesteś hipsterem. Pozostałe są bardziej liberalne i płynne w ocenie, i zazwyczaj podają konkretny rok przed którym wszystko było tworzone w zamyśle dla współczesnych hipsterów. Preferuję szkołę pierwszą, bo jest bardziej obiektywna. Zatem, […]

Czytaj dalej "Bezdyskusyjny Klub Filmowy: „Żegnaj, moja konkubino”"

Przedpremiery „LOVE” – gdzie, jak, czy warto?

„Love” Gaspara Noe to jeden z tych filmów, który podczas Nowych Horyzontów zgromadził przed salą z numerkiem 1. tłum niby zdystansowany, niby grzecznie czekający na sygnał i otwarcie dwuskrzydłowych drzwi. Tłum, który szybko zaczął się niecierpliwić i przepychać, by zająć najlepsze miejsca, albo chociaż wejść po tych kilku cholernych schodach i widzieć ekran. „Wszyscy wejdą, […]

Czytaj dalej "Przedpremiery „LOVE” – gdzie, jak, czy warto?"

„Pieśni bez ojczyzny” – rewolucja jest kobietą #KFF

Wyobraź sobie, że śpiew kobiety w miejscu publicznym jest zakazany. No, chyba że słuchają jej tylko inne kobiety. Ale nie, to jest ryzykowne, przecież jakiś facet może usłyszeć. A więc dobra – ŚPIEW KOBIETY W MIEJSCU PUBLICZNYM JEST ZAKAZANY. Śpiewać może z mężczyzną. Najlepiej gdzieś w tle, w chórku. I cicho. I nie może się poruszać […]

Czytaj dalej "„Pieśni bez ojczyzny” – rewolucja jest kobietą #KFF"

„Eden” – daleko od raju

Ostatnio od Olki, która nie ma profilu na filmwebie, usłyszałem – Jak to oceniać cyferkami? Albo jest film dobry, albo… albo Eden. Kiedyś napisałem krótki tekst o zjawisku rozczarowania, pogrzebanych nadziei, prostego ludzkiego smutku, który pojawia się w nas w pewnym momencie, gdy zdajemy sobie sprawę, że coś okazuje się dalekie od zapowiadanego efektu. Mina pod […]

Czytaj dalej "„Eden” – daleko od raju"

„Mów mi Marianna” – poświęcenie niepojęte #BeforeKFF

Przy okazji filmów takich jak „Mów mi Marianna” zawsze mam kłopot z postawieniem na nowo swojego systemu wartości. Problem zaburzenia własnej tożsamości płciowej jest dla mnie tematem tak abstrakcyjnym, a jednocześnie – jak pokazuje dokument Karoliny Bielawskiej – kwestią tak ogromnej wagi dla niektórych z nas, że nagle okazuje się, że wszystkie problemy dnia codziennego stają się […]

Czytaj dalej "„Mów mi Marianna” – poświęcenie niepojęte #BeforeKFF"